Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty

23 kwietnia 2015


Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad dodaniem tego posta. Podróżowanie stało się dla mnie chlebem powszednim, od pierwszej samodzielnej wyprowadzki za granicę minęły już prawie 3 lata. Do ostatniej chwili nie możemy być niczego pewni. Czym się więc ekscytować?

9 stycznia 2014


W momencie, w którym powinnam przyswajać sobie pochodne, całki i funkcje wielu zmiennych wpadłam na genialny pomysł - czas zacząć szukać pracy na wakacje, w miejscu wiadomym. Po wysłaniu pierwszego maila od razu zachciało mi się żyć ;). Jööööööööö!

27 listopada 2013

4 listopada 2013


“Thousands of tired, nerve-shaken, over-civilized people are beginning to find out that going to the mountain is going home; that wildness is necessity; that mountain parks and reservations are useful not only as fountains of timber and irrigating rivers, but as fountains of life.” 
“Climb the mountains and get their good tidings. Nature's peace will flow into you as sunshine flows into trees. The winds will blow their own freshness into you, and the storms their energy, while cares will drop off like autumn leaves.”
J. Muir


/Zmiana systemu, brak oprogramowania i na koniec - wykorzystanie limitu internetu. Trzeba się jakoś pozbierać ;)/

18 października 2013

Pewnego styczniowego dnia Panna Anna opublikowała listę "who am I?", czyli listę 100 punktów opisujących jej osobę. Stwierdziłam, że to fajny pomysł i już wtedy zaczęłam pisać swoją, jednak dokończenie jej zajęło mi trochę czasu ;). Małe wyzwanie, świetna zabawa na deszczowe dni, wolne od pracy (smutno smutno). Dołączcie do wyzwania, z chęcią poczytam Wasze listy!

100 rzeczy, których zwykle o sobie nie mówię

1. Lubię rzadko spotykane imiona. Córkę nazwę Józefina.
2. Uwielbiam lakiery do paznokci, ze wszystkich kosmetyków to ich zakup sprawia mi największą radość.
3. Jestem uzależniona od kawy, z przerwami na uzależnienie od Coca-Coli.
4. Nie lubię Pepsi.
5. Większość książek chcąc nie chcąc porzucam przed ich zakończeniem, nawet jeśli bardzo mi się podobały.
6. Nie widziałam Avatara.
7. Marzę o małpce i gadającej papudze.
8. Prześladują mnie liczby 5 i 4.
9. Prawie każdego dnia widzę na zegarku godzinę 11:11 lub 22:22.
10. Lubię deszcz i burze.
11. Kocham szpinak.
12. W dzieciństwie marzyłam o tym, aby Britney Spears była moją siostrą, a Leonardo DiCaprio bratem.
13. Pierwszą gazetę Bravo, którą kupiłam zawierała plakat Leonardo DiCaprio.
14. Widziałam Titanic’a mniej więcej 50 razy.
15. Moją ulubioną marką jest Adidas Originals.
16. Wymarzony samochód to Mercedes G500.
17. Jestem technikiem ekonomistą.
18. Jestem typowym bliźniakiem i Pauliną.
19. Jestem otwartym na świat introwertykiem.
20. Kocham koncerty i zdarzyło mi się pojechać do innego kraju, aby zobaczyć swojego ulubionego wykonawcę.
21. Czerń, biel i odcienie szarości są moimi ulubionymi barwami.
22. Lubię piwo, od zawsze.
23. Kocham czekoladę i jogurty, ale nie lubię jogurtu stracciatella.
24. W szkole miałam zawsze dobre kontakty z nauczycielami i mogłam sobie na więcej pozwalać.
25. Przespałam wiele godzin języka polskiego i ekonomiki.
26. Na co dzień słucham przede wszystkim rapu.
27. Jestem lokalną patriotką, ale patriota ze mnie marny.
28. Nie chcący byłam uczestnikiem koncertu Slayera.
29. Mogę spacerować do całkowitej utraty sił lub nóg.
30. Żartuję sobie z poważnych spraw.
31. Moją ulubioną bajką Disney’a jest trylogia Toy Story.
32. Mam "kalkulator" w oczach.
33. Nie lubię załatwiać spraw przez telefon.
34. Przerażają mnie narkotyki, często mam z nimi koszmary.
35. Koszmarem mojego dzieciństwa były czarne rury i taśmy produkcyjne.
36. Cierpię na batofobię i staram się z tym walczyć - nurkowałam.
37. Uwielbiam start samolotu, wzbijanie się w powietrze i wbicie w fotel.
38. Lubię grać w Call of Duty na multiplayerze.
39. Kocham grać w bilard.
40. Preferuję zakupy z facetami.
41. Lubię podróżować sama.
42. Kocham duże miasta.
43. Mam problemy z okiełznaniem swoich włosów.
44. Kocham, ale nie potrafię śpiewać.
45. Mam dużo uprzedzeń co do ludzi.
46. Wszystko poddaję analizie.
47. Szczęście mnie nudzi.
48. Uwielbiam jeździć samochodem i prowadzić.
49. Boję się motocykli.
50. Nie lubię żółtego sera, dopóki nie jest stopiony.
51. Tęsknię za (południowo-amerykańskimi) telenowelami.
52. Kocham adidasy i japonki.
53. Jestem fanką adidasów Nike.
54. Nie umiem kłamać.
55. Jak już się zakocham, to mam problem na lata.
56. Podobają mi się Azjaci, skinheadzi i skejci.
57. Lubię eksperymentować ze swoim ciałem.
58. Nie lubię ludzi, którzy mnie nie lubią.
59. Nie potrafię grać na żadnym instrumencie.
60. Przez 3 lata uczyłam się Japońskiego i mam zamiar do niego wrócić, gdy będzie to możliwe.
61. Mam problemy z przelewaniem myśli „na papier”, pisanie mnie męczy.
62. Nie znoszę disco polo.
63. Uwielbiam planować.
64. Przemalowałam sufit w swoim pokoju na różowo.
65. Bardzo lubię liczby.
66. Przywiązuję dużą wagę do detali.
67. Lubię imprezy, które trwają do samego rana.
68. Uwielbiam grać w badmintona.
69. Uwielbiam jeździć na rowerze bez celu.
70. Nie lubię pryszniców.
71. Najwięcej pomysłów przychodzi mi do głowy podczas mycia włosów.
72. Lubię ekscentryków.
73. Wpadłam do oczka wodnego w ogrodzie podczas niedzielnego śniadania.
74. Mam okropny charakter pisma.
75. Lubię oglądać mecze piłki nożnej w telewizji.
76. Chciałabym odbyć długodystansowy rejs statkiem. Najlepiej kosmicznym.
77. Rano potrzebuję 1,5h na śniadanie, kawę, sprawdzenie poczty i wyszykowanie się.
78. Chciałabym pracować w kawiarni w jakimś fajnym miejscu na świecie.
79. Nie śmieję się z opowiadanych kawałów.
80. Nadal wchodzę na Gadu-Gadu.
81. Kocham słodkie zapachy.
82. Nie lubię biegać i pływać.
83. W dzieciństwie bawiłam się w nauczycielkę i uczyłam młodsze koleżanki.
84. Uwielbiam gry planszowe i Mahjonga.
85. Moim ulubionem nurtem w sztuce jest impresjonizm.
86. Nie lubię czerwonych ubrań i samochodów.
87. Nie lubię masła.
88. Aplikowałam na posadę listonosza, pracy nie dostałam.
89. "Space bound" Eminema to piosenka mojego życia.
90. Dla jaj kupiłam klapki Kubota i naprawdę je polubiłam.
91. Budując domy w Simsach posługuję się realnymi projektami architektonicznymi.
92. Beyonce jest dla mnie ideałem kobiecego piękna.
93. Zwykle nie zakładam biżuterii.
94. Nie lubię swoich urodzin.
95. Kocham buldożki francuskie.
96. Spotkałam Lanę Del Rey na ulicy.
97. Mam 176 cm wzrostu.
98. Pracuję w kinie.
99. Po Poznaniu jeżdżę niebieskim Seatem Ibizą.
100. "I like trains!"


18 lipca 2013


Prawie tydzień i 5 wizyt w Ikei później. "Jak słodko mieć własne mieszkanko, pokoik, kuchenkę i gaz. Za oknem spowitym firanką, uroczo w mieszkanku mknie czas. Tu czytasz gazetkę w bujanym fotelu, to radia kołysze cię śpiew. Tu znowu żywczą się krzewisz kąpielą bo własną masz wannę i zlew. Fruwają godzinki jak ptaszki, aż sennie zaczyna ci być i wtedy zdejmujesz kałaszki bo bez nich najmilej jest śnić i płyniesz nad miastem w tapczanach od doli i widzisz jak miasto twe lśni, milionem światełek w milionie pokoi i twoim światełkiem wśród nich."  Gotowa jestem do rozpoczęcia misji stacjonarnej pt. finanse i rachunkowość. Uep!


27 grudnia 2012

Powiadają, że nadchodzący rok spędzimy tak jak spędziliśmy Sylwestra. Dlatego ubieramy się w nowe rzeczy, chodzimy do fryzjera, kosmetyczki, chcemy przygotować najlepszą imprezę w roku.
Miniony Sylwester był dla mnie bardzo… ciekawy.  Nie mogłam być w dwóch miejscach na raz, więc skończyłam w pięciu. Wielkiej imprezy nie było, ale za to były podróże z ai se eu tu pego. Coś w tym wszystkim jednak musi być ;).

2:36 am CET, 31 Dec 2011
„I've started to make things happen this year and gonna boost it in 2012, I'm too old to be bored” 

Styczeń, zima zła, smutna, czarna jak muzyka, której słucham. Czas zacząć zmiany, realizować plany. Wybieram Szwajcarię, aplikuję, opuszczam nierealne marzenia, łapię w żagle pomyślne wiatry.
Luty, śnieg, sanki, białe fartuchy, samotność i… niektórzypoddają się tej dziwce zbyt często. Blog.
Wczesna wiosna, ostatnie chwile w szkole, pierwsze i kolejne dubstepy, dope zebra, Monet i Lana Del Rey. Ich lass dich gehen, przyjdzie zapłata nawet jak coś się spóźni bo koniec końców jakiś sens to mieć musi. Please come to Basel.
Maj, Matura, błędy, marynara i nowa fryzura, dubstepy, schody, dubstepy, schody, wychowani w Polsce.
Czerwiec, my way or the highway. Grille. Egzaminy. Euro. Mundury. Trampoliny. Zielone piwa. Odliczanie. I ten ostatni raz, it’s been a long time now since I seen you smile.
Lipiec, cały ten mój spokój to przede wszystkim Twoja zasługa, Call of Duty, Niemiecki, pożegnania, dziwne spotkania, pożegnania, burze przy piwie, piwa na autostradzie i pożegnania...
Paddy Reilly’s, Velvet, Bücheli, Mr. Pitwick’s. Kevin’s. Starbucks.


2012 to rok zmian. Zmieniłam się ja, doświadczyłam wielu ciekawych i mniej SPRAW, wiem więcej, widzę więcej i jeszcze więcej rozumiem. Szkoda tylko, że wszystko staje się przewidywalne i nudne.
Ech ta starość ;).

Dziękuję.

11 grudnia 2012

6 grudnia 2012

6 września 2012


Jak już wcześniej zapowiadałam, chciałabym się z Wami podzielić bardzo fajną stroną z niemieckiego Vogue'a zatytułowaną - Pytania bez odpowiedzi. Cytując swoim tragicznym niemieckim "Alice Temperley stawia całkiem osobiste pytania. Odpowiadaj sama lub z przyjaciółmi, a dowiesz się czegoś o sobie i osobie pytającej."
Obsługiwane przez usługę Blogger.