Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Switzerland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Switzerland. Pokaż wszystkie posty
8 maja 2016
5 maja 2015
Wciągam wicher, jak rumak, gdy na step wybieży,
Wicher od Tatr wiejący, bystry, ostry, świeży
Zda mi się, że potargam wszystkie ziemskie sidła,
że mi u ramion rosną długie orle skrzydła
I poniosą mnie w przestwór... Słońce się zachmurza,
śmignął z chmur wąż płomienny, zahuczała burza,
Wodospadem deszcz lunął. W tym olbrzymim szturmie
Wichru, deszczu, piorunów: duszy mej muzyka
Budzi się - głos w niej zagrzmiał, jak w wojennej surmie,
Melodia ją napełnia szalona i dzika,
A skrzydła orle, co mi u ramion wyrosły,
W niszczących potęg chaos duszę mą poniosły.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Podczas Burzy
14 kwietnia 2015
Toblerone! tzn. Matterhorn!! Jednen z najsłynniejszych i najpiękniejszych szczytów na świecie - już dziś na prunonamission!
O zobaczeniu góry na własne oczy marzyłam już od dawna, jednak ze względu na duże odległości i zabójcze ceny wycieczka odkładała się na później przez ostatnie 3 lata. Na szczęście Zajączek Wielkanocny był w tym roku wyjątkowo szczodry ;)).28 marca 2015
Ponieważ dawno nigdzie nie wyjeżdżałam, a do Szwajcarii to już w ogóle kope lat, odliczam dni jak szalona! Moja ekscytacja jest przeogromna, jako że będą to moje pierwsze święta wielkanocne poza Polską - beż śmingusa-dyngusa i święcenia koszyczków. Niestety moja wiedza o szwajcarskich tradycjach kończy się na złotym zajączku z czekolady, dosłyszałam też coś o rzucaniu jajkami do koszyka w pewnym miasteczku w pięknym Baselbietcie i rekordowych korkach w tunelu Gotthard - tysiące ludzi, w tym i ja, wpadają na genialny pomysł wyjazdu na święta do Ticino lub Włoch :D. Oczywiście automatycznie zostałam od tego odwiedziona i podróż skończy się jedynie na spełnianiu pozostałych marzeń.
12 grudnia 2014
8 grudnia 2014
W tym roku udało mi się wybrać na randkę do Berna (zasponsrowaną przez Migros). Rendez-vous Bundesplatz to od 2011 pokaz światła i dźwięku mający miejsce na Bundesplatz i samej siedzibie szwajcarskiego rządu i parlamentu. Spektakl w tym roku przyciągnął aż 621650 osób (mnie chyba nikt nie policzył :O), odbywał się on prawie codziennie (poza świętem cebuli), dwa razy dziennie przez 6 tygodni od połowy października do końca listopada - gdzie dodatkowo ostatniego dnia próbowano pobić rekord na najdłuższe raclette na świecie - czy się udało okaże się już niedługo. Dane dla przeciętnego zjadacza sera mogą wydać się ciekawe:
Długość piecyka do raclette wyniosła 101,25 metra, przyjął on 870 patelenek, do podgrzewania nie użyto prądu lecz 2600 podgrzewaczy. Od godziny 17:30 do 22 użyto ok 25000 porcji sera, które rozdzielono pomiędzy zwiedzających. ZDJĘCIE
Jako, że nie wypada bawić się w fotografa przez całą randkę, mam tylko kilka zdjęć, a powyżej zamieszczam najfajniejszy wg mnie efekt, który pokazano. Co do muzyki to bardzo miło mnie zaskoczyła - Parov Stelar i dubstep!
Całość do obejrzenia i posłuchania tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=hqmzIxNJst0
Pozdrawiam <3
4 grudnia 2014
Shaffhausen, po naszemu Szafuza to pupularny cel wycieczek głównie ze względu na znajdujący się w okolicy największy wodospad Europy - Rheinfall. Ze względu na porę roku, nie miałam możliwości podpłynięcia do niego statkiem, a widoki podziwiać musiałam z tarasów widokowych znajdujących się na zejściu z zamku Laufen, w którym tak apropo zanjduje się interaktywna wystawa o historii zamku i wodospadu. Ilość przelewającej się wody robi wrażenie, hipnotyzuje...
Samo miasto jest niewielkie, posiada jednak okrągłą twierdzę (Munot) na wzgórzu skąd rozpościera się przyjemny widok na dachy Shaffhausen (a wstęp na nią jest darmowy! juhu).
Podróżowanie z muzyką w tle, szwajcarską muzyką w tle...
Pozdrawiam <3
13 września 2014
7 września 2014
6 września 2014
18 lipca 2014
13 lipca 2014
7 lipca 2014
5 lipca 2014
Zbyt wielu zdjęć póki co zaprezentować nie mogę bo sama zbyt wiele jeszcze nie widziałam (m.in. przez duże zachmurzenie, ulewne deszcze i gwałtowne alpejskie wiatry), ale ten dzień w końcu nadejdze :D! Nowości częściej pojawią się na instagramie --> phdprun
Pozdrawiam z samego serca Szwajcarii :)
26 czerwca 2014
Nie byłabym sobą gdybym nie dodała tego posta. Po kilku rozpaczliwych miesiącach niepewności i stopniowego godzenia się z okrutnym losem, przyszłości wśród frytek i cheesburgerów, w końcu nadszedł dzień wybawienia! Po raz kolejny przekonałam się, że nie warto się poddawać i trzeba walczyć o swoje do samego końca. (...) We wtorek lecę na moją Szczęśliwą Wyspę! Zapowiada się świetna przygoda :D!
Pozdrawiam i zapraszam do śledzenia :)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)






