Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photos. Pokaż wszystkie posty

8 maja 2016

21 lipca 2015




Kolejny raz czuję jakby coś wyżarło mi mózg, dziś mija miesiąc od wyjazdu do Hamburga, dwa tygodnie od przeprowadzki do Heidelberga. A ja dalej nic, tylko maluję koślawe obrazki i robię zdjęcia telefonem... Dziś dodaję zaległości i kto wie, może niedługło znów chwycę się za aparat.

27 czerwca 2015

14 kwietnia 2015



Toblerone! tzn. Matterhorn!! Jednen z najsłynniejszych i najpiękniejszych szczytów na świecie - już dziś na prunonamission!
O zobaczeniu góry na własne oczy marzyłam już od dawna, jednak ze względu na duże odległości i zabójcze ceny wycieczka odkładała się na później przez ostatnie 3 lata. Na szczęście Zajączek Wielkanocny był w tym roku wyjątkowo szczodry ;)).

11 kwietnia 2015

12 marca 2015

14 stycznia 2015

4 grudnia 2014



Shaffhausen, po naszemu Szafuza to pupularny cel wycieczek głównie ze względu na znajdujący się w okolicy największy wodospad Europy - Rheinfall. Ze względu na porę roku, nie miałam możliwości podpłynięcia do niego statkiem, a widoki podziwiać musiałam z tarasów widokowych znajdujących się na zejściu z zamku Laufen, w którym tak apropo zanjduje się interaktywna wystawa o historii zamku i wodospadu. Ilość przelewającej się wody robi wrażenie, hipnotyzuje...
Samo miasto jest niewielkie, posiada jednak okrągłą twierdzę (Munot) na wzgórzu skąd rozpościera się przyjemny widok na dachy Shaffhausen (a wstęp na nią jest darmowy! juhu).



Podróżowanie z muzyką w tle, szwajcarską muzyką w tle...


Pozdrawiam <3

1 grudnia 2014

30 września 2014


Po krótkiej przerwie wracam z kolejną serią postów ohohoh - that's Majorca! Czyli moje w pełni zasłużone i upragnione wakacje (zaliczyłam pierwszy rok studiów juhuuu (!)). 
Na wyspę przylecieliśmy EasyJet z Basel, a do poruszania się po lądzie wynajęliśmy samochód co według mnie jest najlepszą i prawdopodobnie jedną z najpopularniejszych opcji o ile ktoś nie planuję spędzić całego pobytu na plaży hotelowej (z samochodem można przecież każdego dnia być na innej ;).
Relację jednak zacznę od końca, czyli od ostatnich godzin tygodniowego pobytu na tej... interesującej wyspie :). Południe w stolicy!
Obsługiwane przez usługę Blogger.